Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

czwartek, 13 grudnia 2012

Rok 2006 - walki ciąg dalszy

Zima 2005/2006 minęła nam bardzo szybko ponieważ trwał remont domu. Marzyliśmy o tym by móc jak najszybciej się przeprowadzić. Wiosna zaczęła się dość wcześnie.

 Biegałam po moich rabatkach ciekawa jak moje sadzoneczki przeżyły pierwszą zimę. I o dziwo - żadnych strat. Pojawiły się pierwsze krokusiki i malutkie wiosenne cebuliczki, jak małe słoneczka na dużych, pustych rabatach. Dziś oglądając te zdjęcia sama nie mogę uwierzyć, że było tak pusto.
Wiedziałam, że nie będę mogła zagospodarować kolejnych części ogrodu dopóki nie skończy się remont domu. Pod dom podjeżdżały ciężarówki z materiałami i betoniarki. Leżały kupki piasku i żwiru, deski, bloczki i cegły (o gruzie nie wspomnę). Ziemia szybko pokrywała się chwastami, które rozsiewały się też na moje nowe rabatki. Postanowiłam je nieco zagęścić roślinami jednorocznymi i cebulowymi. Z myślą o kupnie drzewek owocowych pojechaliśmy do centrum ogrodniczego. Ta wyprawa skończyła się tragicznie dla naszego portfela. Chciałam kupić każdą roślinę która mi się spodobała (a większość mi się podobała). Zresztą tak mam do dziś, choć w zasadzie nie mam już zbyt wiele wolnego miejsca w ogrodzie. W każdym razie przywieźliśmy drzewka i krzewy owocowe.
Wsadziłam trochę mieczyków, georginii i kanny. Posiałam aksamitki, gailardie i mnóstwo cynii. Z niecierpliwością czekałam aż mój piękny ogród wybuchnie kolorami.
Nie mam zbyt wiele zdjęć z 2006 roku bo nie było czasu na fotografowanie. Remont posuwał się szybko a w ogrodzie biegałam z doskoku.
Kilka zdjęć zrobiłam dopiero w sierpniu.
Część naszej działki leży na dość skalistym podłożu, dlatego podczas kształtowania terenu wybieraliśmy z ziemi ogromne ilości kamieni, niektóre dość pokaźnych rozmiarów. Wtedy urodził się pomysł, żeby wykopać wgłębnik a wokół wykopu postawić murek z kamieni. Wewnątrz wgłębnika bezpieczne miejsce na ognisko.
Za wgłębnikiem powstała duża, wyściółkowana korą  rabata z dużymi krzewami. Znalazł tam swoje miejsce dereń biały, jaśminowiec, budleja, piękny biały bez, magnolia, migdałek i pigwowiec. Brzeg wgłębnika obsadziłam paprociami. na początku było ich kilka, dzisiaj to prawdziwy, paprociowy busz. Ta rabata przeszła już kilka zmian. W 2009 roku zmarzła budleja a migdałek został "zjedzony" przez podkładkę. Ale o kolejnych zmianach w następnych postach.
Z większych kamieni stworzyłam kilka pseudo skalniaków mających na celu odgrodzenie sadzonych roślin od nieużytków. Ale świetnie wkomponowały się w powstające później rabaty i zostały do dziś.
Cieszyłam się jak dziecko ogromną ilością kwitnących cynii, aksamitek i mieczyków.
Na zagospodarowanej części zrobiło się całkiem przyjemnie. Tarasy z drzewkami owocowymi obsialiśmy trawą a na skalniaku rozrastały się roślinki skalne. Niestety pozostała część ogrodu musiała poczekać na kolejny sezon.
Cdn.

4 komentarze:

  1. Mimo iż to był rok , szczególnie remontu domu, to w ogrodzie tez się działo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gigo, Masz rację. Ja jestem z natury osobą niecierpliwą, jak się do czegoś zabieram to chciałabym mieć efekt natychmiast. A w ogrodzie tak się nie da. Przez te lata tworzenia ogrodu nauczyłam się pokory i czerpania radości z małych sukcesów. Dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  2. Wspaniałe pomysły, strasznie zazdroszczę Ci tych kamieni w ogrodzie. ja niestety musiałem kupować kamienie. Nawet zwykłe otoczaki w Warszawie są strasznie drogie :( Kamień, obok drewna i wody to mój ulubiony składnik różnych "budowli" ogrodowych!
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Andrzeju, Też tak uważam: kamień, drewno i woda tworzą klimat bliski naturze. U mnie niestety brakuję wody. Miało być oczko wodne ale zmieniliśmy plany. Napiszę o tym później. Ale kamienia w moim ogrodzie jest mnóstwo. Skalniak, obwódki i kamienne ścieżki z tych najdrobniejszych kamyków. Nie chce się wprost wierzyć, że każdy z nich wybrałam własnoręcznie z ziemi. Do dziś idąc w ogród niosę dwa wiadra: jedno na chwasty a drugie na kamienie. Chociaż teraz większość rabat jest już wyściółkowana i "surowca" coraz mniej. Pozdrawiam.

      Usuń