Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

niedziela, 2 grudnia 2012

Zanim spadnie śnieg

Dzisiejszy poranek przywitał mnie widokiem jak z bajki - cały ogród wyglądał jak posypany srebrem. Nocny przymrozek posrebrzył pięknie czubki roślin. Zrobiłam zdjęcie z okna, przez szybę, ale nie udało mi się uchwycić tego magicznego widoku.

Według prognozy dzisiaj miał spaść śnieg. Więc gdy w południe pokazało się słoneczko pobiegłam do ogrodu zrobić kilka ostatnich zdjęć.
Piękne i niezawodne o tej porze roku są trawy. Lubię patrzeć jak ich szaro-złote kłosy falują na wietrze.

Moja ulubiona trawa - rozplenica japońska
Perukowiec już nie czaruje czerwienią liści.
 

Obwódki z cytrynowo-żółtej trzmielinki też już poszarzały.

Ale na tej rabacie wcale nie jest grudniowo. Tuje pięknie zielone, cyprysik groszkowy połyskuje złotem, obwódka z goździków pierzastych lekko posiwiała. Tylko bukszpanowym kulom przymroziło ostatnie, mlode przyrosty.

Na skarpie też nie najgorzej. Co prawda jałowce zmieniły już kolor na zimowy, ale zieleni się jeszcze posłonek, irga i barwinek.

Na koniec jeszcze kilka ostatnich, złotych listków tawuły szarej.

Synoptycy się nie pomylili, około godziny 19 zaczęło sypać.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

4 komentarze:

  1. Masz piękny ogród... jesienią też ma swój urok :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Tak było jeszcze wczoraj. Dzisiaj jest już całkiem biało. Dlatego tak kocham naturę - codziennie niespodzianka. Dziękuję za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, jak tu elegancko! Ogrody posypane pudrowym cukrem mrozu są piękne, ale ja zdecydowanie wolę wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Gaja, ja też wolę wiosnę. Zima ma tą zaletę, że gdy w końcu mija możemy się zachwycać przyrodą od początku. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń