Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

niedziela, 23 marca 2014

Sobota na ślimaku

Serdecznie witam w ten piękny, wiosenny poranek.
Wczorajszy dzień był tak cudowny, że czerwiec by się nie powstydził. Temperatura ponad 20 stopni i słońce! Oczywiście nie miałam dylematu co zrobić z tak wspaniałą sobotą. Najpierw spacer z aparatem - musiałam sprawdzić cóż ciekawego wydarzyło się po deszczu i wybrać sobie kolejny front robót. Tym razem padło na "ślimak". Ale o tym za chwilę, najpierw kilka migawek z wiosennego ogrodu.
Niewątpliwie wydarzeniem dnia było pojawienie się pierwszych botanicznych tulipanów!
To przedsmak tego co wkrótce będzie. Po deszczu tulipany ruszyły bardzo szybko i obiecująco.
Wzrok przyciągają również forsycje. Mam ich sporo więc zaczyna się robić żółto.
W okolicy forsycje kwitną już pełną parą, u mnie dopiero rozwijają płatki. Mieszkamy w takim dziwnym miejscu w którym wszystko jest lekko spóźnione. Może to sąsiedztwo rzeki i lasu sprawia, że temperatura jest trochę niższa a kwitnienie późniejsze. Przyzwyczaiłam się już do tego. Taka sytuacja ma też drugą stronę - kwitnienie trwa dłużej.
Wciąż kwitną krokusy. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że kępka która zakwitła w tym roku jako pierwsza po raz kolejny obsypała się żółtymi kwiatami.
Forsycja pnąca przy altance cieszy okazałymi pąkami z których lada moment rozwiną się liście.
Pojawiają się też pierwsze pąki na kokornaku zaplatanym na tylnej ściance altanki.
Narcyzy wyglądają obiecująco.
Mocno podrosły liliowce.
Na posprzątanym ostatnio skalniaku zaczyna się pomalutku zmieniać.
Zazieleniły się pięknie kępki goździków
W sadzie jeszcze pusto ale na drzewkach jest już mnóstwo pąków. Po deszczu ożyły w końcu trawniki i trawa nabrała soczystej zieleni. Niestety pojawiły się też pierwsze chwasty w trawie. Żałuję, że nie położyliśmy tu trawnika z rolki.
Nie sposób pokazać wszystkiego, w każdym kąciku znalazłam kolejny objaw wiosennego poruszenia. Ale chcę Wam jeszcze pokazać moją ulubioną o tej porze roku leszczynę Contorta. Właśnie teraz wygląda najpiękniej - jak powykręcana, niezwykła rzeźba obsypana długimi kotkami.
Wybaczcie nie najlepszą jakość niektórych zdjęć, to wina ostrego słońca i moich kiepskich umiejętności.
Ale wróćmy do ślimaka. Ślimak to pewna rabata w okolicy tarasu. Niektórzy z Was pewnie pamiętają to miejsce. W najpiękniejszym dla siebie momencie ślimak wygląda tak:
To zdjęcie z 9 maja ubiegłego roku. Ale na taki widok muszę sobie jednak zapracować. To najtrudniejsza do utrzymania rabata w moim ogrodzie. Ziemia w tym miejscu jest piaszczysta i mocno przepuszczalna. Dodatkowo jest to miejsce bardzo nasłonecznione i utrzymanie wilgoci graniczy z cudem Z roku na rok poprawiamy strukturę gleby dodając wartościowej ziemi i kompostu. Płomykowe obwódki wyglądają uroczo ale mam przy nich mnóstwo pracy. Płomyki szybko się rozrastają i tylko radykalne cięcie przynajmniej dwa razy w roku pozwala utrzymać zwartą strukturę obwódek. 
Pierwsze cięcie trzeba koniecznie przeprowadzić wczesną wiosną. Po przycięciu nie wygląda to zbyt efektownie ale to kwestia kilku dni.
Z drugiej strony rabatę otacza niski żywopłocik z żółtej trzmielinki i czerwonych rozchodniczków. Jesienią posadziłam też szpalerek małych bukszpaników własnej hodowli ale na efekt tego nasadzenia trzeba będzie jeszcze poczekać.
Rośnie tutaj też szpalerek lawendy, spora kępka orlików i kilka krzewów różanych, które o dziwo świetnie sobie radzą w tym trudnym miejscu.
Za zakrętem są piwonie - młodziutkie, posadzone dwa lata temu. Może w tym roku zakwitną?
Puste miejsca na tej sporej rabacie co roku uzupełniam kwiatami jednorocznymi.
Narazie ślimak jest posprzątany, przycięty i zasilony. Pozostaje czekać na efekty.
Na dzisiaj zapowiadali deszcz ale dzień wstał piękny i słoneczny. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby zaczęło padać od jutra. 
Żegnam się więc z Wami życząc wszystkim wspaniałej, słonecznej niedzieli, najlepiej na łonie natury.

42 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia są u nas chłodno w SZCZECINIE.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Agatko - miłej niedzieli.

      Usuń
  2. Wisona zawitała do Twego ogrodu i pobudziła do życia wszelkie kwiatki.Tulipanki ślicznie kwitną ,inne kwiatki i drzewa również zaczynają pokazywać swoją krasę.Teraz dopiero odżyjesz Ewuniu,aż trochę CI zazdroszczę tak pięknego ogrodu.
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo szczęśliwa, że zaczął się nowy sezon. Przed nami kilka cudownych miesięcy! Czuję, że to będzie bardzo udany sezon. Dziękuję Ci Danusiu i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  3. Do mojego ogrodu też zawitała wiosna i zieleń chyba jest bardziej rozwinięta, ale u Ciebie jest piękniej. Od razu widać, że nie tylko lubisz przebywać w ogrodzie, ale także w nim pracować. Ślimak już dzisiaj wygląda ładnie.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Olu, dziękuję. Masz rację, praca w ogrodzie sprawia mi wiele radości. Czasami bolą plecy i nogi ale po wielu godzinach pracy przy komputerze ruch na świeżym powietrzu jest jak zalecenie lekarza. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ale u Ciebie pięknie Ewuniu! U moich rodziców forsycja też dopiero zaczyna kwitnąć, to wszystko wina sporej ilości cienia, który dają rozłożyste sosny rosnące w naszej okolicy. Ślimak wygląda przepięknie. Bardzo podoba mi się połączenie czerwonych rozchodników i trzmieliny - to chyba odmiana Emerald'n Gold :) U nas ostatnie dwa dni były słoneczne i bardzo ciepłe, do +24 stopni w cieniu. Dziś jest trochę pochmurno, ale dalej ciepło. Teraz mamy 15 stopni, a dopiero 10 godzina :) Pozdrowienia Ewuniu, miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Andrzejku. Świetnie rozpoznałeś trzmielinkę ale przecież Ty wiesz wyjątkowo dużo na temat roślin zimozielonych. Ta odmiana jest "nie do zdarcia". Świetnie znosi ciągłe cięcie i swoim słonecznym kolorem rozjaśnia ogród. U nas ranek był słoneczny ale teraz się pochmurzyło i nawet trochę popadało. Przesyłam uściski.

      Usuń
  5. Piękny ogród i ładne zdjęcia - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Wandziu i również pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  6. Sporo przy tym pielenia. Świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z chwastami nie mam za bardzo problemu, staram się usuwać je na bieżąco. Najwięcej czasu zajmuje przycinanie - sekator i nożyce to moi najlepsi przyjaciele przez cały sezon. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. *.....@\"\"\"\"@.....@\"\"\"\"@....@\"\"\"\"@
    *.....( *o*,) .....( *o*,).... ( *o*,)
    *....(@)\"-(@).(@)-\"-(@).(@)-\"-(@)
    *....(@) (@)....(@) (@).. (@) (@)
    .•´¦*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜_.•*”˜˜”*°•.
    ***** DZIEŃ DOBRY!!! *****
    •°*”˜.•°*”˜.•°* ”˜_˜”*°•.˜”*°•.˜
    ,•’``’•,•’´´’•, ... Dziękuję Ci...
    ’•,`’•,•’´,•’ ...że o mnie
    ....`’•,,•’´ .... pamiętasz...
    ,•’``’•,•’´´’•, ...Dziękuję Ci ze
    ’•,`’•,,•’´,•’ ... jesteś...
    ....`’•,,•’´... ..kiedy świt wstaje ...
    ,•’``’•,•’´´’•, ...i jesteś gdy nocka...
    ’•,`’••’´,•’ ....buziaki rozdaje ...
    ....`’•,,•’´...Dziękuję Ci za radość ...
    ,•’``’•,•’´´’•która nigdy nie minie ...
    ’•,`’••’´,•’ Jesteś dla mnie pociechą .
    ....`’•,,•’´... w trudnej godzinie ...
    ,•’``’•,•’´´’•, ... i za uśmiech
    ’•,`’•,,•’´,•’ ... na twarzy też Ci…
    ....`’•,,•’´... ..dziękuję…
    ,•’``’•,•’´´’•, ... za piękne i szczere…
    ’•,`’•,•’´,•’ .wpisy…
    ....`’•,,•’´... i za to, że jesteś…
    ,•’``’•,•’´´’•,.
    ’•,`’•,,•’´,•’ DZIĘKUJĘ CI!
    ....`’••’´... .. ,•’``’•,•’´
    *.....@\"\"\"\"@.....@\"\"\"\"@....@\"\"\"\"@
    *.....( *o*,) .....( *o*,).... ( *o*,)
    *....(@)\"-(@).(@)-\"-(@).(@)-\"-(@)
    *....(@) (@)....(@) (@).. (@) (@)
    .•´¦*”˜˜”*°•._˜”*°••°*”˜_.•*”˜˜”*°•.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To śliczny wiersz Agatko - bardzo Ci dziękuję i przesyłam serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  8. tez sobie zadaje prace w kazde popoludnie, kiedy juz slonce troche mniej piecze...ale Twoj ogrod to przyklad konsekwencji w osiagnieciu tego co sobie zaplanowalas, slimak rzeczywiscie robi wrazenie a ogrod budzi sie i obiecuje wiele. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Grażynko. Rzeczywiście jestem konsekwentna czasami do bólu. Nie wiem czy to wada czy zaleta - czasami bywa uciążliwe i trudne. Przesyłam gorące uściski!

      Usuń
  9. Witaj Ewciu... pamiętam ten cudowny "ślimak".... dla mnie rewelacja.
    U mnie troszeczkę kropi deszczyk, ale za mało...stanowczo za mało... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Gabrysiu! U nas też trochę pokropiło. Ziemia jest jednak bardzo wysuszona. Mogłoby popadać ze trzy dni! Chyba trzeba będzie już puścić wodę na ogród.
      Pozdrawiam słonecznie ale życzę Ci deszczu.

      Usuń
  10. Istny raj!:)
    Mnie, nowicjuszce, udało się kępkę fiołków uratować przed zadeptaniem, to mój największy sukces, a to, co Ty masz u siebie, dla mnie graniczy z magią ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest magia Emmo! Magia w najczystszej postaci. A wiesz co jest najpiękniejsze? Mogę po prostu wejść do ogrodu i dotknąć. Czasami długo patrzę na jakiś piękny kwiat i uwierzyć nie mogę w jego doskonałość.
      A w imieniu kępki fiołków - pięknie dziękuję! Przesyłam buziaki.

      Usuń
    2. No właśnie, ta namacalność jest czymś niesamowitym. Słowa są takie ulotne i wieloznaczne, a proste czynności dzięki którym kwitną kwiaty dają wytchnienie myślom...:)
      Serdeczności :)

      Usuń
    3. Ogród to jedyne miejsce na ziemi w którym zawsze, bez względu na okoliczności czuję się szczęśliwa. Czasami próbuję opisywać swoje emocje ale chyba brak mi odpowiednich słów. Może Ty kiedyś napiszesz coś dla mojego ogrodu?

      Usuń
    4. Bardzo chętnie, jeśli tylko coś zaiskrzy, jeśli wena dopisze, a z nią nigdy nic nie wiadomo...:)
      Jedno jest pewne: Twój ogród zasługuje na poemat :)

      Usuń
    5. Naprawdę? Jesteś kochana!!! Będę cierpliwie - niecierpliwie czekać aż coś zaiskrzy. Wkrótce będą dostojne i dumne tulipany, potem niezwykłe, wieloskrzydłe ptaki na magnolii a potem to już dwie królowe lata: róże i piwonie. Cały ogród inspiracji! Dziękuję...

      Usuń
  11. Ewuniu,jak zwykle niesamowicie milo spedzam czas odwiedzajac Twoj blog. Sliczne zdjecia i pogode mieliscie super. Oby to sie czesciej powtarzalo. Na Wyspy zawital kolejny niz, wiatr i przygruntowe przymrozki. Czekamy na ocieplenie, bo duzo pracy na nas czeka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć Agusiu, dziękuję. Mam nadzieję, że i do Was dotrze w końcu piękna wiosna i zostanie na długo. Skutki tego frontu i u nas są odczuwalne, jest deszczowo i chłodno. Na szczęście u nas na południu nie ma przymrozków. Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci dużo słońca.

      Usuń
  12. Prześliczny ogród! Masz już tak pięknie! Tyle już kwitnie kwiatów! Ewuniu, a u mnie pierwsze krokusy nieśmiało zakwitły, parę żonkili i....czekam! Miesięczne wiosenne opóźnienie, ale co tam, wiosna już jest!!! Buziaki wiosenne zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym rejonie kraju jest teraz inaczej a pogoda kapryśna - jak to wiosną. Najważniejsze że już się zaczęło, wkrótce będzie pięknie Anusiu. Życzę Ci dużo słońca i szybkiego powrotu ciepłej wiosny.

      Usuń
  13. Pięknie, pięknie Ewo u Ciebie i po trochu już wiosennie,
    ślimak cudnie kolorowy, na pewno w tym roku też taki u Ciebie będzie !
    pozdrawiam słonecznie, choć dziś u mnie pochmurno... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też się ochłodziło, jest ponuro i deszczowo. Pomyśleć, że jeszcze w sobotę było prawie lato. Mam nadzieję, że wkrótce wróci słońce.
      Dziękuję Urszulko za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  14. Ogród przepięknie się prezentuje, a leszczyna zjawiskowa. Barwo Ewo :) Mamy już wiosnę, teraz to zasypiesz nas pięknymi zdjęciami wyjątkowego ogrodu :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak Grzesiu. Czeka nas tyle wspaniałych chwil które koniecznie trzeba utrwalić na zdjęciach.
      A ta leszczyna - mam do niej słabość - podobno jestem tak samo pokręcona jak ona!
      Dziękuję Ci za miły komentarz i przesyłam serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  15. Na każdym kroku coś nowego i to nowe bardzo cieszy. Fakt, pracy sporo, ale chyba wszyscy ogrodowo zakręceni lubią te robótki, chociaż plecki mocno bolą, za to później tylko cieszyć się jak wszystko rośnie i kwitnie. U mnie od 2 dni pada deszcz i o dziwo jestem z ego bardzo zadowolona - było bardzo sucho, a roślinki potrzebują wody i ta z nieba jest najlepsza. Mam niewielki trawniczek i w sobotę mężul go zwertykulował, ja dosiałam trawkę, a niebo mi to podlewa - i jak tu się nie cieszyć z deszczu :))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to teraz trawniczek będzie jak marzenie! Ja też bardzo się cieszę z deszczu bo ziemia bardzo sucha a w przerwie plecki odpoczywają. Pozdrawiam Cię serdecznie i wiosennie.

      Usuń
  16. Pracy Ci nie zazdroszczę w ogrodzie bo masz pięknie utrzymany ale kokornaka to ci zazdroszczę tylko żebym ci go nie zauroczył jakoś nie mogę się dochować tego pięknego pnącza pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pracę w ogrodzie. Z kokornakiem nie miałam problemu. W ciągu trzech lat zarósł powierzchnię około 10 m2. Od dwóch lat jest już mocno cięty bo roczne przyrosty dochodzą do 2m. W zeszłym roku pierwszy raz zakwitł swoimi dziwacznymi trąbkami. Ale najpiękniejsze są jego olbrzymie liście. Życzę Ci Janiu żeby i Tobie się udało. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  17. Piękne wiosenne rośliny :) Ta wiosna jednak moim zdaniem należy do krokusów - kwitną już od miesiąca, jak rzadko, a u Ciebie nawet drugi raz! Leszczyna zjawiskowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tym roku krokusy wychodzą na przemian w różnych miejscach dlatego nie robią takiego wrażenia. Ładniej wygląda gdy w jednym momencie zakwita większa ilość. Ale rzeczywiście są urocze. Bardzo dziękuję za miły komentarz i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  18. Nie mogę się napatrzeć... pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Carmen. Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  19. Ale pięknie :) Jak pomyślę ile Ty masz tam pracy to podziwiam Cię Ewuniu nieustająco :) U mnie od soboty po dziś dzień pada :) robota przydomowa leży odłogiem :) Pozdrowienia od czekającej na słonko Justyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca w ogrodzie to prawdziwa radość Justynko, szczególnie gdy pogoda piękna. U nas też deszczowo ale podobno weekend ma być już ładny. Życzę Ci szybkiego powrotu słoneczka i miłej "przydomowej" pracy! Zobaczysz jak to wciąga.

      Usuń