Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

czwartek, 26 kwietnia 2018

Wiśnie ozdobne i nie tylko...

Witam serdecznie wszystkich zaglądających do naszego ogrodu.
Obiecałam ostatnio, że kolejny post będzie o wiśniach japońskich, spróbuję się wywiązać. Pogoda nieco pokrzyżowała mi plany fotograficzne. Od wczoraj mamy tu prawdziwą pogodową huśtawkę. Wciąż jest ciepło, świeci ostre słońce a już po chwili robi się czarno i przetacza się ściana deszczu - i tak na zmianę. Za to silny, porywisty wiatr nie odpuszcza ani na chwilkę. Nie było gradu a z deszczu ogromnie się cieszę, nareszcie ziemia dostanie odpowiednią ilość wody. Wiatru jednak nie znoszę :) Uparta jestem więc zrobiłam trochę zdjęć ale raczej stylem rozpaczliwym - jedną ręką trzymałam gałązkę a drugą aparat.  Większość oczywiście nie wyszła zbyt dobrze bo szarpane wiatrem rośliny to niezbyt dobry obiekt do fotografowania a ja tylko amatorką jestem. Przejdźmy jednak do tematu właściwego. Mam w ogrodzie dwie wiśnie ozdobne. Starsza to wiśnia piłkowana Amanogawa.
Rośnie kolumnowo, ma smukłą wąską koronę dorastającą do około 4 m. Liście ma piłkowane, błyszczące i zielone, jesienią pięknie się wybarwiają na pomarańczowo. Kwiaty pełne, białe z odrobiną koloru różowego. Zapach - bajeczny, z nutką migdałów :)
Młode egzemplarze bywają wrażliwe na mróz, szczególnie na wiosenne przymrozki które niszczą pąki kwiatowe. Tej wiosny nic nie zakłóciło kwitnienia :)
Dwa lata temu dokupiliśmy kolejne drzewko odmiany Kanzan. To wiśnia szczepiona na pniu o pełnych, intensywnie różowych kwiatach. W tym roku kwitnie po raz pierwszy i jestem trochę rozczarowana, na zdjęciach kwiaty były znacznie ciemniejsze. Za to zapach wart zakupu.
Może z czasem, gdy się zagęści i będzie miała więcej kwiatów efekt będzie trochę inny.
Chętnie dosadziłabym jeszcze kilka wisienek, w skupiskach wyglądają niesamowicie ale nie chcę zbyt zagęszczać ogrodu, i tak nie nadążam już z cięciem.
Tyle o wiśniach :) Tymczasem wiatr zrobił swoje i oprócz deszczu z nieba wywołał żółty deszcz forsycji:
i różowy magnoliowy.
Pigwowiec się trzyma. Przybywa też zapachów w ogrodzie, wiatr niesie mocny zapach bzu.
Najwcześniej rozkwitł bez liliowy.
Teraz dołączył bordowy i biały.
Tulipany też walczą z wiatrem, dzielnie otwierają się nowe kielichy.
Obowiązkowo musi być też bukiet w domu :)
Serdecznie pozdrawiam!



30 komentarzy:

  1. Piękne są kwiatuszki wiśni ozdobnych. Szkoda, że magnolia i forsycja tracą już kwiaty, mamy za to już bez. Wszystko jest za szybko, wiosna nadrobiła z nawiązką zaległości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forsycje kwitły ponad trzy tygodnie, to chyba rekord. Mimo wszystko szkoda, będzie mi brakowało tego słonecznego koloru.
      Serdeczności Grażynko :)

      Usuń
  2. Już od paru lat miałam wiśnię na liście zakupów właśnie ze względu na jej kolumnowy pokrój i zapach. Do tej pory jednak nie znalazłam dla niej miejsca. Pogoda nie dała nacieszyć się nam dłużej kwitnącymi roślinami:( U mnie też mnóstwo płatków opadło.
    Miłego dnia Ewuniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest problem z miejscem w ogrodzie. Drugą wiśnię dosadziłam w pustym miejscu po róży, która niestety zmarzła. Może teraz się uda :)
      Miłego dnia Anusiu.

      Usuń
  3. Witam. Zauroczyły mnie Ewo Twoje tulipany- na szczęście trochę dłużej kwitną niż magnolie. Wiśnia piekna, niestety nie mam - faktycznie kwiatek na kwiatku...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było przymrozków więc kwiatu jest całe mnóstwo. Przez ostatnie lata nie miałam tyle szczęścia. Przed nami jeszcze zimna Zośka - może tym razem odpuści?
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  4. Wisnie mam w planach zakupić. Pieknie wyglada ta pierwsza a i druga za rok, dwa bedzie piekniejsza gdy sie zagęści. Tulipanki wspaniale się presentują i na rabacie i w wazonie. U nas szaleje rownież pogoda, deszczyk tylko rosi i za kazdym razem co wyjdziemy na dwór zaraz uciekamy bo kolejna chmura nadejdzie. A wiatr wczoraj dał popalić strasznie. Ławki porozrzucał i u niektorych w ogródkach drzewka połamał cóż wiosna szaleje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na pogodę nie ma rady :) Strasznie nie lubię gdy tak wieje, od razu boli mnie głowa. Ciekawe czy długi weekend będzie pogodny?
      Pozdrawiam Cię Agniesiu bardzo ciepło!

      Usuń
  5. Wiśnie ozdobne to przepiękne drzewa. Miałem okazję spacerować aleją sędziwych wiśni 'Kanzan' w okresie kwitnienia. Po prostu bajka. U Ciebie cieszy jedna i druga odmiana :) Smutne, że forsycje, magnolie już przekwitają, ale cieszy, że lilaki rozpoczynają kwitnienie. Obok nich także nie można przejść obojętnie. Z pozdrowieniami Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zachwycona wiśniami Kanzan, u nas w mieście jest ich mnóstwo. Może i u mnie tak pięknie się się rozrośnie :)
      Miłego weekendu Grzesiu!

      Usuń
  6. U mnie wczoraj było podobnie z pogodą. Zachwycam się twoimi tulipanami Ewuniu. Odmiana w wazonie ma bardzo łady kolor. Pozdrawiam milutko!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój ślubny przyciął dość mocno magnolię, bałam się że juz po niej, ale puściła gałęzie, tylko drugi rok nie kwitnie:(
    Pięknie u Ciebie:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie cięłam magnolii, podobno tego nie lubi :) Myślę, że w końcu zakwitnie, trzeba cierpliwie zaczekać.
      Pozdrawiam Cię Reniu bardzo ciepło.

      Usuń
  8. Wiosna u Ciebie i trzeba koniecznie do Twego ogrodu zagladnac...masz wszystkie okazy, ktore ubarwiaja, perfumuja i wporwadzaja nas w ekstaze...pieknie , zaczyna sie nowy sezon ogrodowy! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię gościć Grażynko w kolejnej, wiosennej odsłonie :)
      Przesyłam serdeczne uściski!

      Usuń
  9. Wiśnie rzeczywiście są przecudne podczas kwitnienia. Jeszcze dwa lata temu miałam Amanogawę. Miałam, bo coś ją zjadło. Pewnej wiosny w ogóle nie zakwitła i nie poijawiły się nawet liście. Musiałam wyciąć. P9ki co nie dokupiłam, choć bardzo żałuję. Widok kwitnącego drzewka jest niepowtarzalny. Tulipanki masz cudne. U nas zimno. Ledwo koło 10-12 st. Pozdrawiam Ewuniu i życzę cieplej pogodnej majówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal wisienki ale czasem nic nie można poradzić. Mam nadzieję Haniu, że majówka przyniesie Wam więcej ciepła. U nas nieustające lato!
      Miłego wypoczynku :)

      Usuń
  10. Ta wiśnia Amanogowa mnie zachwyciłą musze taką mieć jest piękna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Beatko, nie zajmuje dużo miejsca a potrafi zachwycić zarówno kwiatami jak i zapachem.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  11. Czasem spotykam różowe kwiaty, ale nie wiedziałam, że to są wiśnie.
    Są naprawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafią kwitnąć bardzo obficie, często w miastach obsadzają nimi skwerki - tak jak u nas. Mam nadzieję, że moja też szybko się rozrośnie. Miłego weekendu Haneczko!

      Usuń
  12. No tak to z tym deszczem jest niestety, że potrzebny, ale nigdy nie jest taki jak powinien, czyli delikatny długotrwały prysznic, żeby kwiatów nie uszkodził:))) a dobrze podlał, o wietrze nie wspominając - niech sobie hula i zapyla, ale gdzieś tam dalej. Twoje wiśnie są po prostu oszałamiające. W dodatku pachną. Bzy i reszta też piękne. Lecę jeszcze pooglądać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem więcej kwiatów strącił wiatr. Na deszczyk się nie dąsam bo był bardzo potrzebny. Póki co, weekend zapowiada się wspaniale :)
      Miłego wypoczynku Eluniu!

      Usuń
  13. Fascynujące rośliny. A moje tulipanki przepadły, pewnie za sprawą nornic!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudownie było pooglądać te wszystkie kwiaty... wiosna jest bardzo fotogeniczna ;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tyle piękna wokół że trudno zdjęć nie robić.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  15. Oj Ewuniu, opuściłam taki piękny post i to nie jeden:) Wiśnie wyglądają prześlicznie, to takie dumne damy! Cudowne te pełne kwiaty, a Ty marudzisz, że nie w takim kolorze! Na pewno zapach jest urzekający.
    U mnie tylko użytkowe, ale też urocze. niestety kwitną, ale nie pryskane nie mają owoców. Chyba jakiś robak niszczy zawiązki. Ale co tam, najważniejszy jest widok ich białych kwiatów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę marudzę bo długo szukałam odpowiedniej odmiany a rzeczywistość nie odpowiada tym co było na zdjęciach. Cóż, polubiłam tą wisienkę i mam nadzieję, że pięknie się rozrośnie.
      Serdecznie przytulam.

      Usuń