Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szafirki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szafirki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2022

Piwonie kwitną...

 


Piwonie kwitną, białe i różowe,
A w środku każdej, jak w pachnącym dzbanie,
Gromady żuczków prowadzą rozmowę,
Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie.

Witam Was dzisiaj pięknie fragmentem wiersza Czesława Miłosza i już wiadomo, co będzie tematem przewodnim. Piwonie czy jak kto woli peonie już kwitną. Kocham te kwiaty i w mojej ogrodowej hierarchii zajmują równorzędne, pierwsze miejsce z różami. Ta miłość przekłada się oczywiście na ilość peoniowych krzewów w naszym ogrodzie. Nie zapamiętałam odmian które mam ale to nie ma znaczenia bo wszystkie są zjawiskowe. Kilka lat temu powiększyłam swoją kolekcję o różne odmiany piwonii chińskich. Są bardzo oryginalne, urocze i wspaniale pachną ale nie są tak "płodne" w kwiaty jak nasze stare, dobre odmiany. Największe skupisko piwoniowych krzewów jest w szpalerze wzdłuż pokręconej ścieżki. Często piszę o tym miejscu bo najpierw pojawiają się tu tulipany, potem irysy a teraz dołączyły piwonie. Rośnie tu 15 piwonii o różowych i białych kwiatach. Ścieżka jest długa i zakręcona więc trudno mi pokazać ją na jednym zdjęciu:)



Wciąż rozkwitają kolejne pąki a z tych, które zakwitły najwcześniej nocna ulewa zrzuciła już płatki. Dziś wycięłam pierwsze wiadro przekwitłych kwiatów.  Kwiaty są bardzo duże i pełne. Zawsze robię tu mnóstwo zdjęć bo wydaje mi się, że każdy kwiat jest inny. Potem trudno mi wybrać zdjęcia do publikacji:)))








W głębi, w najstarszej części ogrodu też rośnie kilka piwoniowych krzewów. Są to krzewy łączone - piwonia majówka o ciemno bordowych kwiatach i odrobinę późniejsza odmiana o białych kwiatach.


 W tym roku majówki się zbuntowały i nie zakwitły choć mają pąki - taka zamiana ról:)
Na rabacie przed domem (tzw. ślimaku) przeważają piwonie chińskie. Nie wszystkie odmiany mają już kwiaty, spójrzmy więc na te, które kwitną.










Jest pięknie i pięknie pachnie! To dopiero początek bo jak można dostrzec na zdjęciach większość kwiatów jest jeszcze w pąkach.
A teraz pierwsze, tegoroczne różyczki. Jeszcze nie tak dawno róże były tylko w moich marzeniach a teraz mamy ich na prawdę dużo. Jesienią powiększyliśmy kolekcję o kilka nowych odmian. Oprócz odmian ozdobnych posadziłam też różę jadalną o nazwie Karpatia - ma ponoć wyjątkowo duże owoce idealne na przetwory. O nowych odmianach róż napiszę więcej jak wszystkie zakwitną i będę mogła pokazać ich kwiaty. Dziś tylko kilka migawek:)
Moje różane rabaty przy tarasie zrobiły się już bardzo gęste ale kwiatuszki wciąż są w pąkach. Tylko w środeczku zakwitła pierwsza ochotniczka, żółciutka jak cytrynka.


Jeden z nowych nabytków - różyczka na ślimaku, tuż obok lawendy. 

A lawenda już w pąkach.
W głębi ogrodu wiekowy już różany krzew - też żółty.


Na pergoli przy altance pojawiły się pierwsze czerwone różyczki a pąków jak co roku jest cała masa. Ta róża pnąca nie zawiodła jeszcze nigdy, niestety nie powtarza kwitnienia.



Obok hortensji pnącej nie można przejść obojętnie, jest coraz piękniejsza:)


Liliowcowe kępy wciąż kwitną.
W wielu miejscach ogrodu, na długich nóżkach stoją ogromne, futurystyczne, czosnkowe kule.
Są jeszcze fioletowe szafirki, które wcale nie są szafirowe:)
I ostatni widoczek z makami, dziś są tu tylko gigantyczne makówki:)
A tak było jeszcze wczoraj - sprzątałam właśnie na rabacie z makami gdy nagle nadeszła noc:) Wyglądało groźnie ale burza przeszła bokiem. No i dobrze bo straszyli gradobiciem.
Na koniec mam pytanie:) Na jednej róży zauważyłam takiego dziwnego potworniaka:
Wygląda to mniej więcej jak trzy sklejone ze sobą kwiaty z dziwnymi "wąsami" po bokach. W dotyku kwiaty są sztywne i twarde. Nie ma śladów żadnych robali ani porażeń. Próbowałam zidentyfikować to coś w internecie ale jak dotąd nie znalazłam odpowiedzi. Może ktoś z Was spotkał się z czymś podobnym? Będę wdzięczna za każdą informację.
Serdecznie pozdrawiam i życzę Wam wspaniałego, niedzielnego wypoczynku!