Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

sobota, 5 marca 2016

Planujemy

Witam Was serdecznie i ciepło.

Wiosna coraz bliżej! Są dni, takie jak dzisiejszy, że czuć ją już w powietrzu. Ptaki radośnie dokazują, słońce przygrzewa i świat wydaje się piękniejszy. Przed nami pewnie jeszcze wiele ponurych i słotnych dni ale i tak nadchodzący sezon budzi wiele emocji, szczególnie w ogrodniczych sercach. Zaczęło się wielkie planowanie. Podobnie jak większość z Was kupiłam już nasionka a część z nich zdążyłam wysiać i teraz obserwuję jak z ziemi wychylają się maleńkie, zielone łebki.
W zeszłym roku byłam prawie zdecydowana zrezygnować z wysiewu kwiatów jednorocznych. Poświęciłam mnóstwo czasu na pielęgnację sadzonek - wysiewałam, pikowałam, sadziłam i podlewałam. Niestety nie poradziły sobie z upałami. Cały wysiłek poszedł na marne. W ogrodzie jest całe mnóstwo kwitnących krzewów i bylin więc nigdy nie jest smutno. Ale jak poczułam wiosnę to nie mogłam się powstrzymać. Nie będzie w tym roku tak wiele jednorocznych odmian  jak w latach poprzednich ale coś niecoś kupiłam.
Nie przypadkiem powitałam Was dziś zdjęciami kwitnących orlików. Te trzy odmiany mam już od wielu lat i całkowicie skradły moje serce. Są nie tylko piękne ale i niezawodne. Postanowiłam więc dokupić kilka nowych odmian.
Jak widzicie na zdjęciu dokupiłam kolorowy mix orlików ogrodowych i również kolorowy mix orlików o pełnych kwiatach. Jeśli uda mi się wyhodować choć część tych niezwykłych kolorów to w ogrodzie przybędzie fantastycznych, kwitnących kęp. Ubolewam tylko, że na ich kwitnienie trzeba będzie poczekać do następnego roku. Tradycyjnie jak co roku z ogrodzie zagoszczą zatrwiany. To odporne na suszę rośliny i co roku mi pięknie kwitną a zimą cieszą oczy w bukietach. Kupiłam też mieszankę lewkonii. Dotąd nie miałam ich w ogrodzie więc czas spróbować. Jeśli ktoś z Was ma jakieś ciekawe doświadczenia z uprawą lewkonii to chętnie poczytam.
Skusiłam się też na jednoroczną daturę. Miałam kiedyś kilka przepięknych i ogromnych datur wieloletnich. Rosły wspaniale a wieczorami czarowały swoim uroczym zapachem. Niestety mieliśmy problem z ich zimowaniem i postanowiliśmy zrezygnować. Jednoroczny bieluń to taka namiastka. Mam ochotę obsadzić nimi donice przed wejściem do domu. Nie bardzo wiem czego się spodziewać ale spróbuję.
Obowiązkowo wśród zakupionych nasion znalazły się też astry.
Astry wspaniale się udają w naszym ogrodzie i rozweselają rabatki aż do późnej jesieni. Do tego trochę cynii i drobne aksamitki. Mam jeszcze trochę własnych nasion więc myślę, że to wystarczy.
Kupiłam też oczywiście najprzeróżniejsze warzywka i zioła.
Nowością w naszym warzywnym ogródku będzie w tym roku dynia, dotąd jej nie uprawiałam. Zajadamy się kabaczkami i cukinią, czas spróbować i dyni. W zeszłym roku eksperymentowałam z melonem - sadzonki wyglądały nieźle i nawet pojawiły się kwiaty ale nie zawiązały się owoce.
Na koniec słów kilka o pomidorach. To będzie dopiero nasz drugi sezon szklarniowy. W zeszłym roku miałam w szklarni dwie odmiany: malinowy Ożarowski i Bekas szklarniowy. Do tego jak co roku koktajlówki ale one rosną w zasadzie wszędzie. Zbiory były spore a pomidorki bardzo smaczne, nie mogę narzekać. Jedyne co mi się nie podobało to fakt, że malinowy Ożarowski bardzo trudno było odpowiednio prowadzić - pędy miał jakieś wątłe i wybujałe. W tym roku postanowiłam kupić nasionka pomidorów u profesjonalnego hodowcy i spróbować kilku różnych, ciekawych odmian. Zamiast kilkunastu jednakowych krzaczków w szklarni posadzę sobie taką kombinację:
Wysiałam po kilka nasion z każdej odmiany. Nasionka wykiełkowały w 100% czyli początek jest obiecujący. Chętnie podzielę się z Wami obserwacjami z ich uprawy.
Dziękuję Wam za odwiedziny i życzę wszystkim wspaniałej, wiosennej niedzieli.

36 komentarzy:

  1. Plany imponujace! orliki bardzo mi sie podobaja, i ten mix wyglada zachecajaco...datura tez! ciekawa jestem Twoich eksperymentow ogrodkowych! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem bardzo ciekawa co przyniesie nowy sezon. Już nie mogę się doczekać wiosny! Pozdrawiam Cię Grażynko bardzo ciepło.

      Usuń
  2. Malinowy i u mnie nie chce rosną. W tunelu sadzę pomidory F-1
    Dzisiaj pikowałam pomidory do większych pojemniczków.
    Nasiona kupione, czekamy na wiosnę...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pikujesz Lusiu? Ja dopiero wysiałam w zeszłym tygodniu. Jestem bardzo ciekawa tych nowych odmian pomidorów, mam nadzieję na miłą niespodziankę smakową. Czekamy na wiosnę!
      Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  3. Też zrobiłam ogromne zakupy nasion, część juz wschodzi, część dopiero zasiane, następne czekają na siew w gruncie. Z daturą mam ten sam problem - brak mozliwości przezimowania. Jednoroczna to nie to, mnie się nie podoba i już nie sieję, poza tym bardzo trująca, zarówno dla ludzi jak i zwierząt.
    Orliki te uwielbiam! Szkoda że nie dogadałyśmy się, bym zebrała i przesłała Ci nasionka. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niepotrzebnie wymyśliłam te datury. Jak mi się nie spodobają to więcej nie posieję. A orliki - witam w klubie wielbicieli. Marzy mi się większa kolekcja kolorowych odmian, zobaczymy co wyrośnie. Jak sobie wypatrzę u Ciebie Aniu coś ciekawego to poproszę o nasionka. Sama też chętnie się podzielę! Buziaki.

      Usuń
    2. Na pewno coś wypatrzysz, bo już widzę że mam kilka innych. Jesteśmy umówione;)

      Usuń
    3. Wspaniale Aniu, dziękuję!

      Usuń
  4. I ja też nakupowalam nasion:-) część już posialam-surfinie i rudbekie i naparstnice jednoroczna, reszta w maju.orliki bardzo ładne, właśnie szkoda że za rok zakwitna ale doczekasz się napewno pięknych kwiatów,ja sie pokusilam o naparstnice i ostrozki, poczekam do następnego lata:-)chcialam dature jednoroczna ale odpuscilam,piękna ale trujaca i wymagajaca.Ewo bede uprawiac w tym roku melony,arbuza,nawet pokusze sie o uprawe kiwano i pepino, trzeba wczesniej wysiac nasionka, już w kwietniu najlepiej i w maju pod tunel.troche chodzenia kolo tego bedzie i napewno cos z tego bedzie:-)
    Jak nie bedzie trudno:-) A pomidorki mniam już mi zapachnialo, uprawiamy bawole serce:-) slyszalam że dobrze jest pod krzaczki ściółka ze skoszonej trawy, spróbuje ale z wywaru z pokrzyw napewno nie zrezygnuje
    Miłej niedzieli i czekam na następne wpisy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam melony i zajadam się nimi na okrągło ale nie udało mi się z własnymi. Trzymam Agatko kciuki za Twoje! Dawniej mieliśmy też bawole serca. Są pyszne ale ogromne i ciężkie, wymagają solidnych podpór.
      Dotąd nie ściółkowałam pomidorów ale czytałam, że to pomaga przede wszystkim w utrzymaniu wilgoci. Pokrzywa natomiast jest dobra na wszystko.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  5. U mnie ten rok będzie pierwszym w ogrodzie. Poza kilkoma warzywami i ziołami, z którymi eksperymentowałam w zeszłym roku w skrzynkach (w nielicznych wolnych chwilach podczas wykańczania domu), wszystko jest dla mnie nowe. Z uwagą więc będę podglądać Twoje poczynania i korzystać z Twojej wiedzy, jeśli pozwolisz. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanego rozpoczęcia sezonu ogrodowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Basiu, będzie mi bardzo miło jeśli będę mogła choć trochę pomóc. Jesteś na początku drogi, mam nadzieję że Twój ogród powoli rozkwitnie i przyniesie Ci mnóstwo radości.
      Cieplutko pozdrawiam!

      Usuń
  6. Spore zakupy Ewo, jak to wszystko zakwitnie będzie przepięknie :) Daturę jednoroczną posiałam w 2013r. i byłam z niej zadowolona, to spory krzaczek i kwiaty rosną pionowo. W poście z września 2013r. zatytuowanym Anielskie trąby pokazałam zdjęcia :) Życzę Ci powoidzenia w uprawie wszystkiego co kupiłaś :)
    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko, zaraz biegnę do Ciebie obejrzeć zdjęcia datur.
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  7. Ewa no to będzie pięknie i zdrowo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się, że będzie pięknie w Twoim ogrodzie. Kwiaty na zdjęciach cudne...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecierpliwie czekam na wiosnę i pierwsze kwiaty. Orliki też się niecierpliwią i już zaczęły wypuszczać młode listki.
      Pozdrawiam Cię Basiu bardzo ciepło.

      Usuń
  9. Ewuniu, jesteś doskonale przygotowana do wiosny, imponujące plany !!
    Będę czekać na efekty Twoich wysiewów zwłaszcza orlików, którymi jestem zauroczona a nie mogę się dochować swojej kolekcji !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ma nowe ciekawe odmiany orlików ale one zakwitną dopiero w przyszłym roku. Szkoda, że trzeba czekać aż tak długo.
      Dziękuję Elu za odwiedziny i przesyłam serdeczności.

      Usuń
  10. Życzę Ewo udanych pięknych upraw. Muszę wygospodarowć trochę miejsca na astry. Ruszam na zakupy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Weroniko! Życzę Ci udanych zakupów i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  11. Ewuniu, widzę, że i Ty poszalałaś z nasionami:) Masz szklarenkę to możesz wysiewać już nasionka. Niestety ja nie mogę, a na parapecie mi nie wychodzi, zawsze siewki marnieją i postanowiłam, że tylko rozsadnik pozostaje.
    Czekamy razem na wiosnę, dobrze, że zima nie była straszna i czas na czekanie szybciej leci!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku nie licząc warzyw zakupy były skromne, postanowiłam nieco odpuścić bo sił coraz mniej. Ale jestem pewna, że i tak będzie bardzo kolorowo. Oby tylko pogoda się poprawiła.
      Miłego tygodnia Anusiu.

      Usuń
  12. Hahaha Ewuś widzę, że my wszystkie juz po zakupach nasionkowych. Pieknie sie prezentują Twoje zakupy. Wiesz, ja też obiecałam sobie, ze jednorocznych nie będzie aż tyle bo to tyle zachodu, siania, pikowania pilnowania. Gdy tylko poczułam, że juz czas nie mogłam sie ooprzeć zakupom. Na parapecie póki co pięknie dorastają pelargonie, które posiałam w styczniu. Dziś własnie posiałam Lewkonie. W zeszłym roku cudnie sie udały, kwitły jeszcze w listopadzie a zapach w upalne dni oszałamiający. Mam nadzieję że w tym roku będzie podobnie. Na swoja kolej siewu czekają jeszcze petunie, i tytoń ozdobny. Resztę wysieję juz na rozsadniku. Oby pięknie wszystko nam zakwitło, czego Tobie i sobie zyczę. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lewkonie wysiałam po raz pierwszy, bardzo jestem ciekawa czy u mnie też zechcą tak pięknie rosnąć. Z tytoniu zrezygnowałam bo strasznie bujał a moje pelargonie już kwitną! To na pewno będzie wspaniały sezon! Pozdrawiam Cię Haniu bardzo ciepło!

      Usuń
  13. Dobrze, że wpadłam do Ciebie, przypomniałaś mi o pomidorach... jak masz ochotę na kilka uwag:
    http://uoliuoli.blogspot.com/2014/02/wspomnienie-lata-pomidory.html
    Buziole i miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie poczytam Olu - dziękuję!
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  14. Widzę Ewuniu,że juz wszystko zaplanowałaś, ja uwielbiam aksamitki Lulu, o daturze tez mysle, ale nie mam gdzie przechować a roczna tak jak mówisz nie jest okazała....my tez planujemy co, gdzie i jak:)) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie miałam takiej jednorocznej datury. Zgodnie z opisem wyrasta na 60-70 cm więc nadaje się do donic. No i nie trzeba przechowywać zimą. Jak urośnie to zrobię zdjęcia.
      To dobry czas na spokojne planowanie.
      Pozdrawiam Cię Beatko bardzo ciepło.

      Usuń
  15. Jestem pewna, że ogród będzie jak zawsze piękny i zdrowy.
    Życzę w nowym sezonie zapału i siły do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu. Po zimie kondycję mam marną ale mam nadzieję, że szybko wrócę do formy. Niech tylko zrobi się troszkę cieplej.
      Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  16. Mmmm :-) Zanosi się na kwiatową eksplozję! Nie mogę doczekać się pięknych barw kwiatów w Twoim bajecznym ogrodzie :-) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niecierpliwie czekam na wiosnę Joasiu!
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  17. Bordowe orliki sa piekne. U mnie w zeszlym roku rosla malutka kepka takich bordowych, ale mam nadzieje, ze sie rozsialy i bedzie ich wiecej.
    Ja tez juz wysialam niektore warzywka i podobnie jak i Ty, pierwszy raz bede uprawiac dynie. W moim malenkim warzywniaku tomoze byc wyzwanie, ale sprobujemy.
    Rowniez w zeszlym roku probowalam sil w uprawie melona i choc mial tycienkie owoce, szybko zzimna podupadl. Bez szklarni sie nie obejdzie.
    Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o posianiu melona w szklarni ale nie wiem czy to dobre towarzystwo dla pomidorów i papryki. Mam nadzieję, że z dynią nie będzie takich problemów i doczekamy się zbiorów.
      Pozdrowienia!

      Usuń