Witam wszystkich bardzo ciepło.
Dziś kilka słów o roślinie dość pospolitej w naszych ogrodach a jednak wyglądającej egzotycznie. To Yucca filamentosa czyli prościej mówiąc jukka karolińska. Jest to roślina, która z powodzeniem jest uprawiana w naszym klimacie, jest odporna na mróz. To bylina bez pnia, jej liście wyrastają tuż przy ziemi. Zimozielone, sztywne liście tworzą piękną i zwartą rozetę, która jest bardzo dekoracyjną ozdobą ogrodu przez cały sezon. Wymaga jednak stanowisk słonecznych. Kwitnie w okresie od czerwca do sierpnia. Nad rozetę liści wyrasta długi pęd kwiatostanowy obsypany dzwonkowatymi, dużymi kwiatami w kolorze bladoseledynowym lub kremowobiałym. Osiąga wysokość do 2 metrów! Takie wiechy wyglądają niezwykle pięknie na tle zieleni. Rozeta, która kwitła zamiera wydając jednocześnie wianuszek nowych rozetek kwitnących w kolejnych latach. Tak więc kępa szybko się powiększa a z roku na rok przybywa pięknych kwiatostanów. Należy jednak pamiętać, że jukka tworzy niezwykle rozbudowany system korzeniowy. Usunięcie jej z ogrodu jest podobno niemożliwe, należy więc z rozmysłem wybrać dla niej miejsce.
Moje jukki mają już po 10 lat. Rosną w słońcu, niezmiennie w tych samych miejscach i kwitną co roku.
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć.
Serdecznie pozdrawiam.
Sposób na szybkie założenie pięknego trawnika to trawa z rolki Grasslandfarms!
Szukaj na tym blogu
czwartek, 5 marca 2015
sobota, 28 lutego 2015
O hortensji pnącej słów kilka
Witajcie kochani.
Bardzo lubię hortensje i w ogrodzie mam ich sporo. Jednej z nich chcę poświęcić dzisiejszy post. Jest to hortensja pnąca (Hydrangea petiolaris).
Przepiękne pnącze, które zachwyca o każdej porze roku.
Zimą uwagę przyciąga niezwykła struktura poplątanych i ciekawie powyginanych zdrewniałych pędów. Na tych starszych kora delikatnie odstaje od gałązek, młodsze gałązki mają ciekawy, rdzawy odcień. Pąki budzą się już wczesną wiosną.
Bardzo lubię hortensje i w ogrodzie mam ich sporo. Jednej z nich chcę poświęcić dzisiejszy post. Jest to hortensja pnąca (Hydrangea petiolaris).
Przepiękne pnącze, które zachwyca o każdej porze roku.
Zimą uwagę przyciąga niezwykła struktura poplątanych i ciekawie powyginanych zdrewniałych pędów. Na tych starszych kora delikatnie odstaje od gałązek, młodsze gałązki mają ciekawy, rdzawy odcień. Pąki budzą się już wczesną wiosną.
Powoli pojawiają się pierwsze listki i pnącze zaczyna obrastać w zieleń.
Wśród listków pojawiają się zawiązki kwiatów.
Kwitnienie zaczyna się końcem maja. To jednak zależy od pogody.
Kwiaty utrzymują się dość długo, ostatnie zdjęcie zrobione było w połowie sierpnia. Końcem lata pozostałe na wiechach kwiaty przysychają i przebarwiają się na ładny, jasnobrązowy kolor. Czasami ścinam je do bukietów, są dość trwałe i wyglądają bardzo ozdobnie.
Literatura fachowa podaje, że ta roślina preferuje stanowiska półcieniste i cieniste. Nasza hortensja ma już 10 lat i od początku rośnie w pełnym słońcu. Zupełnie jej to nie przeszkadza. Pięknie się rozrosła, nie choruje i co roku pięknie kwitnie. Nie sprawia żadnych problemów. No, może trochę śmieci jesienią gdy gubi liście.
Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkim udanego weekendu.
niedziela, 22 lutego 2015
Orliki
Witam wszystkich bardzo ciepło.
Na wielu blogach pokazały się już pierwsze wiosenne zdjęcia. Pierwsze listki, pękające pąki forsycji, wychodzące z ziemi dzióbki tulipanów a nawet pierwsze krokusy. U nas niestety wciąż leży śnieg. Dni są coraz cieplejsze a słońce na prawdę mocno przygrzewa, tylko śnieg jakoś topić się nie chce. Wiele rabat przykrywa jeszcze biała pierzynka. Zapewne to tylko kwestia czasu, muszę się uzbroić w cierpliwość. Miałam dziś małą przygodę z orlikami. Kupiłam już sporo nasionek na nowy sezon - przede wszystkim warzywka ale również trochę kwiatów, nie tylko jednorocznych. Teraz w wolnych chwilach przeglądam zdjęcia z ubiegłego sezonu i planuję sobie nowe nasadzenia. Wśród zakupionych nasion znalazła się też torebka z nasionkami orlików karłowych. Mam w ogrodzie kilka okazałych kęp ale wszystkie są wysokie, dorastają do 1 metra. Kwitną prześlicznie od maja aż do końca czerwca. Chciałabym mieć ich więcej ale nie wszędzie pasują takie wysokie kępy, dokupiłam więc mieszankę odmian karłowych. Zakwitną dopiero w przyszłym roku.
Ale wracając do torebki z nasionami - gdy wyjęłam ją z kartonika nasionka rozsypały się! W dnie torebki była mała szczelinka a że nasionka niewielkie to cała prawie zawartość znalazła się na podłodze. Zbierałam je skrupulatnie i dość długo i wtedy pomyślałam sobie, że skoro nie mogę jeszcze pisać o wiośnie, napiszę dziś o orlikach. Odszukałam zdjęcia z zeszłego roku z orlikami w roli głównej i zapraszam Was teraz do obejrzenia. Może kogoś zainspirują i zechce je zaprosić w tym roku do swojego ogrodu.
Czyż nie są piękne?
Wiosna coraz bliżej i czas zaplanować już wiosenne zakupy. Jeżeli poszukujecie produktów związanych z pielęgnacją trawników polecam Grassland Farms. Tam znajdziecie wszystko co potrzeba do uzyskania wyjątkowej murawy na cały sezon.
Życzę wszystkim miłego tygodnia.
Na wielu blogach pokazały się już pierwsze wiosenne zdjęcia. Pierwsze listki, pękające pąki forsycji, wychodzące z ziemi dzióbki tulipanów a nawet pierwsze krokusy. U nas niestety wciąż leży śnieg. Dni są coraz cieplejsze a słońce na prawdę mocno przygrzewa, tylko śnieg jakoś topić się nie chce. Wiele rabat przykrywa jeszcze biała pierzynka. Zapewne to tylko kwestia czasu, muszę się uzbroić w cierpliwość. Miałam dziś małą przygodę z orlikami. Kupiłam już sporo nasionek na nowy sezon - przede wszystkim warzywka ale również trochę kwiatów, nie tylko jednorocznych. Teraz w wolnych chwilach przeglądam zdjęcia z ubiegłego sezonu i planuję sobie nowe nasadzenia. Wśród zakupionych nasion znalazła się też torebka z nasionkami orlików karłowych. Mam w ogrodzie kilka okazałych kęp ale wszystkie są wysokie, dorastają do 1 metra. Kwitną prześlicznie od maja aż do końca czerwca. Chciałabym mieć ich więcej ale nie wszędzie pasują takie wysokie kępy, dokupiłam więc mieszankę odmian karłowych. Zakwitną dopiero w przyszłym roku.
Ale wracając do torebki z nasionami - gdy wyjęłam ją z kartonika nasionka rozsypały się! W dnie torebki była mała szczelinka a że nasionka niewielkie to cała prawie zawartość znalazła się na podłodze. Zbierałam je skrupulatnie i dość długo i wtedy pomyślałam sobie, że skoro nie mogę jeszcze pisać o wiośnie, napiszę dziś o orlikach. Odszukałam zdjęcia z zeszłego roku z orlikami w roli głównej i zapraszam Was teraz do obejrzenia. Może kogoś zainspirują i zechce je zaprosić w tym roku do swojego ogrodu.
Czyż nie są piękne?
Wiosna coraz bliżej i czas zaplanować już wiosenne zakupy. Jeżeli poszukujecie produktów związanych z pielęgnacją trawników polecam Grassland Farms. Tam znajdziecie wszystko co potrzeba do uzyskania wyjątkowej murawy na cały sezon.
Życzę wszystkim miłego tygodnia.
piątek, 13 lutego 2015
Lodowy ogród
Witam Was serdecznie i ciepło.
Podobno nadchodzi ocieplenie. Rzeczywiście od trzech dni jest słonecznie a w południe temperatury mamy dość wysokie jak na luty. Na kilku blogach obejrzałam dziś prawie wiosenne wpisy. Niestety u nas wygląda to inaczej. Nocki są wciąż mroźne a śnieg nadal zalega. Dziś rano na termometrze było minus dziesięć stopni. Około godziny 10 wyszło piękne słońce i nadtopiło powierzchnię śniegu. Widok był niesamowity! Wyszłam z aparatem i jakież było moje zdziwienie - zmrożony śnieg zupełnie się pode mną nie zapadał. Nieliczne, wystające ze śniegu roślinki pokrywały kryształki lodu połyskujące w słońcu jak małe diamenciki. Poczułam się jak w krainie lodu. Sami zobaczcie:
Widoki urokliwe ale marzę sobie po cichutku, że wkrótce śnieg zniknie i uwolni skute lodem roślinki. Marzę o wiośnie.
Życzę Wam miłego i bardzo słonecznego weekendu!
Podobno nadchodzi ocieplenie. Rzeczywiście od trzech dni jest słonecznie a w południe temperatury mamy dość wysokie jak na luty. Na kilku blogach obejrzałam dziś prawie wiosenne wpisy. Niestety u nas wygląda to inaczej. Nocki są wciąż mroźne a śnieg nadal zalega. Dziś rano na termometrze było minus dziesięć stopni. Około godziny 10 wyszło piękne słońce i nadtopiło powierzchnię śniegu. Widok był niesamowity! Wyszłam z aparatem i jakież było moje zdziwienie - zmrożony śnieg zupełnie się pode mną nie zapadał. Nieliczne, wystające ze śniegu roślinki pokrywały kryształki lodu połyskujące w słońcu jak małe diamenciki. Poczułam się jak w krainie lodu. Sami zobaczcie:
Widoki urokliwe ale marzę sobie po cichutku, że wkrótce śnieg zniknie i uwolni skute lodem roślinki. Marzę o wiośnie.
Życzę Wam miłego i bardzo słonecznego weekendu!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
















