Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 14 września 2015

U progu jesieni

Witajcie kochani.
Już za kilka dni pożegnamy tegoroczne lato. Trzeba przyznać, że odchodzi w pięknym stylu. To był trudny sezon - za gorąco i za sucho. Bywały dni gdy marzyłam żeby to lato się skończyło. Ale dziś już wiem, że będę za nim tęsknić odliczając dni do pierwszych krokusów.
W ogrodzie nadal jest pięknie, mieszają się ze sobą trzy pory roku. Pościnane paprocie odrosły wiosenną zielenią. Zbyt wcześnie ścięte floksy zakwitły po raz drugi. Po raz drugi kwitną też tawułki. Rozbujały się astry i aksamitki a róże czarują wciąż nowymi kwiatami. Trawy i winobluszcze wybarwiły się jesiennie a berberysy obsypane są czerwonymi koralami. Oby trwało to jak najdłużej.
Zapraszam Was do obejrzenia kilku migawek z wrześniowego ogrodu.
Ślicznie dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.

piątek, 4 września 2015

Drogocenne krople

Witajcie kochani!
Całą noc padało, na ziemię spadła niezliczona ilość drogocennych kropli deszczu. Wielka to radość dla każdego ogrodnika a przede wszystkim dla zmęczonych suszą roślin. Dziś do południa jeszcze mżyło, potem wyszło słoneczko. Temperatura około 20 stopni - jest pięknie. Po deszczu ogród wyglądał jakby ktoś posypał rośliny drobnymi diamencikami. Były wszędzie.
Na gałązkach cyprysów
i na orlikach
na rododendronach
i na agawach
Zrosiły przebarwiające się jesiennie berberysy:
a także wciąż kwitnące miliny:
Na milinach oprócz kwiatów wiszą teraz również długie strąki z nasionami.
Ożywiły się różane krzewy. Mają nadal mnóstwo pąków, które teraz zapewne rozkwitną.
Kropelkami połyskują jabłuszka w sadzie
dojrzewające jeżyny
i owoce pigwowca który pomału traci już liście.
Przybywa jesiennych akcentów. Zaczął się czerwienić winobluszcz.
Kwiatostany derenia zamieniły się w ciemnobordowe wiechy.
Jesiennie szumią trawy. Parasolki miskantów zaczęły zmieniać kolor.
Ale najpiękniej wyglądają teraz kępy rozplenicy japońskiej.
Odrosły paprocie w gazonach - to widok raczej wiosenny!
Po raz drugi kwitną też tawułki.
Drobnymi kwiatuszkami obsypane są też niezawodne rozchodniki olbrzymie.
Cyni zostało mi niewiele, większość nie wytrzymała upałów. Trudno się mówi.
Na jednym z kwiatów przyłapałam maleńkiego ślimaczka który wybrał się na zwiedzanie świata.
A co kwitnie najobficiej? Oczywiście aksamitki i zatrwiany.
Miłego weekendu kochani!