Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

sobota, 24 października 2020

Ogrodowe rozmyślania

 Witam serdecznie!

Jesień sprzyja rozmyślaniom. Częściej dopada nas melancholia i refleksje na temat przemijania. Za nami wiele trudnych miesięcy w pandemii, przed nami .... pewnie jeszcze więcej. Na swoje smutki dotąd miałam ogród, praca wśród roślin daje ukojenie. A co dalej? Podczas deszczowych dni zdałam sobie sprawę, że wkrótce zostanę pozbawiona i tej odrobiny normalności. Izolacja będzie jeszcze trudniejsza.

Październik sprawił nam piękną niespodziankę. Po wielu deszczowych dniach wyszło w końcu słoneczko i zrobiło się ciepło. Wspaniale było wyjść w końcu z domu i choć na chwilę nacieszyć oczy jesienią w ogrodzie. Mam wrażenie, że wszystko wygląda jakoś inaczej:) Słońce wisi nisko na niebie co sprawia, że rośliny ścielą długie cienie. Ogrodowe zakątki dzielą się na rozświetlone promieniami i zupełnie ciemne. Pomiędzy gałązkami poruszanymi wiatrem migotają światełka słonecznych promieni. Szumią trawy. Jest po prostu magicznie. Próbowałam uwiecznić te chwile na zdjęciach żeby zachować je na dłużej. Dziś bez zbędnych słów, po prostu pospacerujmy:)

Przed nami piękna niedziela i jeśli wierzyć prognozom ciepły tydzień. Cieszmy się kochani każdym kolejnym dniem bo pewnie niewiele ich już zostało.
Pozdrawiam Was bardzo ciepło:)

piątek, 25 września 2020

Jesień maluje...

 Witam serdecznie.

Niepostrzeżenie przyszła tegoroczna jesień:) Zaczęła się w słoneczny, ciepły dzień i zaczęła swoje panowanie od malowania liści. Wśród zieleni pojawia się coraz więcej kolorów. To niewątpliwie najpiękniejsze jej oblicze. Dopóki nie pojawią się pierwsze przymrozki świat będzie barwny. Wykorzystałam ciepłe, wrześniowe dni na zrobienie jesiennych porządków. W tym roku wcześniej niż zwykle bo przyszedł czas na przesianie kompostu. Zasililiśmy wiele rabat i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie rośliny będą pięknie rosły. 

Od ostatniego posta w ogrodzie niewiele się zmieniło ale jeśli macie ochotę na spacer po jesiennych zakątkach to serdecznie zapraszam.

Numer jeden to oczywiście płonący przed domem krzew trzmieliny oskrzydlonej.

Czerwienieje tak co roku a ja co roku nie mogę się nadziwić :)
Hosty powoli wybarwiają się złotem. Z ich wycięciem czekam zawsze do ostatniej chwili bo lubię to piękne zestawienie kolorów - czerwień, złoto i zieleń.
Tak wygląda nasze "podwórko" a teraz idziemy w ogród! Dziś bez zbędnych komentarzy, po prostu pospacerujmy:)
Będę tęsknić za tymi widokami ale może jesień podaruje nam jeszcze trochę ciepłych dni?
Dziś pada i padać ma przez kolejne kilka dni, to dobrze bo ziemia bardzo sucha. 
Dziękuję za odwiedziny i wspólny spacer. Życzę wszystkim spokojnego, weekendowego wypoczynku:)