Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

czwartek, 6 czerwca 2013

Krajobraz po...deszczu

Dzisiaj po południu nastąpiła zdecydowana poprawa pogody. Temperatura wzrosła do 17 stopni a deszcz zamienił się w mżawkę. Postanowiłam więc pospacerować po ogrodzie i zobaczyć efekty tygodniowej ulewy. Przy okazji zrobić trochę zdjęć. Z perspektywy ogród wygląda ładnie. Soczysta zieleń i nadal mnóstwo kolorów. Ale z bliska nie wygląda to tak dobrze. Rośliny są przemoczone, poniszczone a niektóre nawet połamane. O trawie nawet nie wspominam bo szkoda się denerwować. Z drugiej strony - mogło być znacznie gorzej. W końcu jak dotąd ominęły nas wichury i gradobicia.
Zdecydowaną liderką w ogrodzie jest teraz panna firletka smółka.
Te małe kępki tworzące obwódki wielu rabat w czerwcu wypuszczają tysiące długich łodyżek obsypanych intensywnie różowymi różyczkami i tworzą prawdziwe, kolorowe łany.
To nie jest jeszcze pełnia kwitnienia ale zrobiłam zdjęcia, bo jak nie przestanie padać to już nie będzie co pokazać.
A pamiętacie te kamienie? Niedawno pokazywałam tu długi szereg kwitnących szafirków. Szafirki już ścięte ale za nimi kwitnie kolejny szereg firletek.
 Niestety wiele kwitnących łodyżek połamał uleny deszcz.
Pięknie zakwitły liliowce:
Niektóre kwiaty są ładne
ale większość niestety jest mocno sponiewierana deszczem
Maki uparcie siedzą w kapturkach
I dobrze, bo te które zdecydowały się rozłożyć płatki marnie skończyły
Piwonie też są mądre i czekają w pąkach już od tygodnia na słońce
Niektóre wyraźnie się niecierpliwią
Majówce niestety zdrowo się oberwało
W pąkach siedzą uparcie również różyczki
Popatrzcie tylko jaka spryciula - parasol sobie zrobiła
Irysom oberwało się chyba najbardziej, ich płatki zrobiły się prawie przeźroczyste. 
W dodatku obsiadły je komary.
Pojawiły się też w końcu pierwsze kwiaty na powojnikach, też mają uszkodzone niektóre płatki.
Najbardziej szkoda mi perukowca. Przemoczone i ciężkie kwiatostany wiszą na pochylonych gałęziach. Nie bardzo mogę mu teraz pomóc. Trzeba będzie go mocno podwiązać jak tylko przeschnie.
Azaliowo-rododendronowe rabaty poległy w deszczu. Większość kwiatów azalii już opadła. Kwitną jeszcze fioletowe rododendrony ale to tylko kwestia czasu. A goździki poniżej rabat pokładły się na wszystkie strony.

Natomiast hortensja pnąca jakby nie zauważyła, że pada. Rozłożyła się szeroko i zaczyna kwitnąć.
Podobnie aktinidia której białe przebarwienia na listkach właśnie zaczynają czerwienieć
I krzewuszka deszczu też się nie boi
Ogólnie nie jest aż tak źle. Gdyby przestało w końcu padać...
Pomyślałam sobie, że taka mżawka to nic takiego i uprzątnę chociaż połamane gałązki. Zamieniłam aparat na sekator, wzięłam kubełek i ....zaczęło padać. No cóż, może Wy macie więcej szczęścia? 
Serdecznie pozdrawiam.

38 komentarzy:

  1. Rany, Ewa jaki Ty masz piękny ogród:)!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)
    PS. Zerknij do mnie na boga, może byłabyś zainteresowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Ludko w moim zielonym raju. To moja największa pasja i niewyczerpane źródło inspiracji. Na bloga zajrzę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Moje firletki deszcz zupełnie zniszczył jak i zresztą inne kwiaty. Przeraża mnie, że u nas ma dalej padać, a trawa rośnie i rośnie. Nie było przedwiośnia, a wiosna też nie pozwala cieszyć sie za bardzo kwiatami. Niedobry jest ten rok :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyłyśmy się, że zimna Zośka była łagodna. Ale te deszcze też dokonały wielu zniszczeń. U nas robi się coraz cieplej ale deszcz nie odpuszcza. Pozdrawiam Cię Gigo.

      Usuń
  3. Cudowny ogród!!!! Aż napatrzeć się nie mogę, pięknie jak w raju!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nacieszyć się nie ma kiedy Weroniko. Szkoda, bo czas leci szybko a sezon nam ucieka. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  4. Przepiękny masz ogród Ewo- chciałoby się natychmiast w nim znaleźć.
    Przecudowna natura musi się dobrze czuć u Ciebie- jak i ja, gdy oglądam te zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko i życzę mnóstwo słoneczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 8 latach natura sama pokazała, które rośliny czują się tu dobrze Jadziu. Niektóre próby się nie powiodły. Szkoda tylko patrzeć jak nadmiar deszczu niszczy piękne kwiaty. Może w końcu pojawi się to upragnione słoneczko? Dziękuję i uściski przesyłam.

      Usuń
  5. Ewuniu te dwa ostatnie zdjęcia pokazują piękno Twojego ogrodu... fantastycznie... Ewuniu to tylko deszcz... ale wystarczy kilka suchych dni i będzie w miarę OK. Dobrze że nie dopadły twojego ogrodu żadne podtopienia... Pozdrawiam ... czekając na słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Ewuniu. Rzeka jest dużo niżej i nam nie zagraża, a teren jest dość piaszczysty i przepuszczalny, woda łatwo wsiąka. Czekam z utęsknieniem na słońce. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  6. Ewcia jak ja tu wchodzę to jestem chora.Masz tak śliczny ogród ,że deszcz nie potrafi go przyćmić .Wiem,że roślinki wtedy nie są w najlepszej kondycji ale będzie słonko będą piękniej wyglądać.Póki są dbaj o niego ,bo jest o co dbać .Pozdrawiam Cię kochana gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu. Robię co mogę żeby zminimalizować straty. Mam nadzieję, że w końcu przestanie padać. Mam też nadzieję, że wracasz do formy? Buziaczki przesyłam.

      Usuń
  7. Jestem w lekkim szoku:) Jaki ładny ogród, a jak zadbany!
    Pięknie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Rozalio, miło mi, że Ci się podoba. Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  8. Piekny ogrod, mnóstwo kolorów, kształtów i z pewnością zapachów. Będę odwiedzała chociaż na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam Agusiu, będzie mi bardzo miło. Dziękuję za ciepły komentarz i jeszcze cieplej pozdrawiam.

      Usuń
  9. Na pogodę niestety nie mamy wpływu. Trzeba teraz zakasać rękawy i zrobić porządek, a później zaklinać pogodę :)
    Ogród piękny, Ty to wiesz.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się już doczekać Olu żeby zakasać rękawy i wyruszyć na wielkie podeszczowe sprzątanie. Niech tylko przestanie padać. Buziaki przesyłam.

      Usuń
  10. No ja mam duzo szczęścia do pogody bo grzeje cudowne słońce! Trochę gorzej z samopoczuciem:)
    Ewo! mimo deszczu Twój ogród przedstawia się pięknie,te niezwykłe kolorowe zawijasy mocno zostaja w pamięci! Nie widziałam jeszcze takiego ogrodu!
    Zastanów się nad biletami i otwarciem ogrodu do zwiedzania:) Pozdrawiam Cie serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Aniu u Ciebie, że męczy Cię jakaś choroba. Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Dobrze chociaż że pogodę masz ładną. U nas dziś już nie padało i zrobiło się bardzo ciepło. Lubię takie grupowe nasadzenia. Najczęściej są to obwódki rabat które zapobiegają mieszaniu się kory ze żwirkiem. A przy okazji w okresie kwitnienia dają fajny efekt kolorystyczny. Ale bilety? Chyba nie mogłabym. Pozdrawiam cieplutko i życzę powrotu do zdrowia.

      Usuń
  11. Niestety na pogodę nie mamy wpływu, ale i tak Twój ogród prezentuje się bajecznie kolorowo. Dzisiaj w Łodzi wreszcie wyszło słońce i zrobiło się ciepło :) Może taka pogoda utrzyma się chociaż przez parę dni. Pozdrawiam, życząc powrotu słońca również u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu - dzisiaj słoneczko wróciło. Nie wiem na jak długo ale cieszę się każdą chwilą. Przesyłam uściski.

      Usuń
  12. Faktycznie deszczowo bardzo. U mnie ostatnie dwa dni nie pada, świeci słońce chociaż jest dość chłodno. Wszystkie moje piwonie i irysy w pąkach, czekają na trochę ciepła.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre rośliny, przeczekały deszcz. To tak jak moje piwonie. Mam nadzieję, że teraz obficie zakwitną. Dziękuję Wiesiu za odwiedziny i życzę słonecznego weekendu.

      Usuń
  13. U mnie równiez wiele rooślinek ucierpiało,strasznie mi ich szkoda :((
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię Gosiu. Czekamy cały rok na taką krótką chwilkę kwitnienia. Mam nadzieję, że pogoda się już poprawi. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  14. Pięknie u Ciebie choć deszcze naprawdę wyrządziły wiele szkód. Za to mojej Pigwusi deszcz służy. Rozrasta się i nabiera kształtów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Martusiu. Widać spodobało jej się u Ciebie. Dzisiaj już było ciepło i słonecznie i zaczęłam wielkie sprzątanie w ogrodzie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  15. Niestety, ja tez nie mam czego fotografować - albo nie rozkwitło, albo przemoczone do granic możliwości. Jedyne co pociesza, to bujna zieleń.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zieleń jest bardzo bujna i wszystko rośnie jak na drożdżach. To bardzo dziwny rok, ciekawe co nam jeszcze przyniesie? Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  16. Pani Ewo, trzeba przestać liczyć straty, a widzę,że są spore i mieć nadzieję,ze i tak to wszystko dobrze się skończyło:)U mnie tez pobojowisko, ale ciszę się tym co pozostało.Pozdrawiam serdecznie i życzę upałów przez co najmniej miesiąc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu Ewo - jeśli mogę zaproponować? Tak naprawdę nie jest tak źle. Nie straciłam żadnej rośliny, tylko kwiaty się poniszczyły. Posprzątam i znowu będzie ładnie. Z natury jestem optymistką! Dziękuję za odwiedziny i życzę Ci słonecznego weekendu.

      Usuń
  17. Ewuniu! Nawet po deszczu Twój ogród wygląda przepięknie :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Andrzejku. Miłego dnia.

      Usuń
  18. Szkoda bardzo delikatnych płatków. Nie służy im deszcz, a tyle go teraz.
    Ślicznie wygląda Twój ogród.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już się wypadało. Dziś jest bardzo gorąco ale z oddali słychać już burzę. Żeby tylko nie przyszło jakieś gradobicie. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  19. Witaj Ewo.Będę do oporu pisać" jaki Twój ogród jest piękny, taki poukładany ,ucywilizowany".Rośliny są umęczone mokrością, chociaż nie wszystkie. Te cienio i mokro lubne rosną jak szalone. U Ciebie jest tak wszystko przemyślane , ze w założeniu miałaś chyba i przemyślaną taką pogodę.To jest efekt Twojej wielkiej pasji.Serdeczne uściski. Choinka było ciepło a zrobiło się znowu chłodno i kiedy zdąży być ciepło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Stasiu. U nas jest upalnie i duszno. Z każdej strony burczy jakaś burza ale dziś nas omijają. Przy takiej temperaturze prawdopodobne są gradobicia - tego się obawiam najbardziej. Zaczęłam wielkie sprzątanie w ogrodzie i przy okazji będzie trochę zmian. Dzisiaj ledwo siedzę, ciężko pracować przy takiej temperaturze. Ale bardzo mi tego brakowało. Mam nadzieję, że w końcu pogoda się ustabilizuje. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę cieplutkiej niedzieli.

      Usuń