Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

wtorek, 8 stycznia 2013

Kochajmy aksamitki


Ten wątek chcę poświęcić aksamitkom. To bardzo popularna roślina jednak mało doceniana. Zwana jest popularnie śmierdziuchem. Rzeczywiście zapach ma specyficzny, niekoniecznie urzekający ale dzięki niemu jest tak cenna. To on odstrasza niektóre szkodniki, takie jak mączliki, mszyce a nawet gryzonie. Jest też naturalnym wrogiem nicieni. Sprawdziłam to w swoim ogrodzie, na rabatach na których rosły aksamitki nie atakowały mszyce. W ubiegłym sezonie posadziłam je nawet przy różach i pomogło.
Mało kto zdaje sobie sprawę jak wiele różnych odmian aksamitki istnieje. Przy tym są bardzo różne, zarówno pod względem dekoracyjności i ubarwienia kwiatów jak i pod względem wysokości. Do każdej rabatki można taką sąsiadkę dosadzić. Przyjmują się zawsze, przesadzać można nawet rośliny kwitnące i kwitną niezmordowanie do samych przymrozków. Na dodatek świetnie znoszą suszę.
W tym poście chcę pokazać kilka swoich kompozycji rabatowych z udziałem aksamitek. W następnych postach zaprezentuję odmiany, które udało mi się dotąd zgromadzić.


 I to samo miejsce miesiąc później

10 komentarzy:

  1. zawsze w moim dzieciństwie co roku zawitały aksamitki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można ich nie pokochać, prawda?

      Usuń
  2. No to sporo obsadziłaś:)
    W jednym ze swoich postów też pokazałam moje aksamitki, zrobiłam sadzonki i wysadziłam ponad 200 szt. Inne roślinki już dawno zapomniały o kwiatach, a one kwitły niezmordowanie, no i to najlepsza gimnastyka na dodatek za darmo, bo schylanie się i zrywanie przekwitłych kwiatków, aby zrobiły miejsce nowym robi swoje hihihi
    Jakoś nie spisałam nazw moich nasionek, ale były też różnorodne, a to że "pachną inaczej" nie przeszkadza mi, bo przecież nie rosną na wysokości nosa, to niech sobie pachną jak chcą:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsadziłam około 400 sadzonek, oczywiście nie naraz. Plecy bolały ale przy innych pracach ogrodowych też bolą. Od siedzenia przy komputerze też bolą (pracuję przy komputerze). Cóż poradzić? Jak posiałam i na złość wszystko wykiełkowało to żal było wyrzucić. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  3. Piękne rabaty, to Twój ogród? Też sadzę aksamitki lecz w niewielkich ilościach, te tutaj są imponujące.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Talibro, miło Cię gościć. To mój ogród. Stworzyliśmy go z mężem od zera i jest naszym oczkiem w głowie. Aksamitki fajnie wypełniają "chwilowo" puste miejsca np. po tulipanach czy hiacyntach, albo tam gdzie posadzone rośliny jeszcze się nie rozrosły.

      Usuń
  4. Ewo, kocham aksamitki. Nie sądziłam, że jest ich aż tak dużo. Wszystkie są takie piękne.
    Twój ogród zachwyca. To prawdziwa perełka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko część, te które udało mi się zgromadzić. Już wypatrzyłam sobie następne, które chcę kupić w tym sezonie. Przede wszystkim białą i waniliową, która podobno rzeczywiście pachnie wanilią. Jak sprawdzę to potwierdzę. Dziękuję za milutkie słowa.

      Usuń
  5. Aksamitki w Twoim ogrodzie prezentują się okazale. Podsunęłaś mi pomysł, by w tym roku na balkonie wysiać aksamitki. Próbowałam już wielu roślin: były oleandry, trąby anielskie, groszek pachnący i petunie, ale żadna z roślin nie sprawdziła się. Albo miały zbyt sucho albo zjadły je jakieś paskudztwa :( Może aksamitka wytrzyma mój hów ;) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować. U mnie w donicach i misach też ładnie rosły, a przy upałach podlewane były tylko raz dziennie.

      Usuń